Okiem kibica

Andrzej SYKULA z Lublina o szachowych...oszustach

 

      Veni, decepi… vici?

 

th.jpg

- Przybyłem, oszukałem… zwyciężyłem?

Niech tytuł nie sugeruje Czytelnikowi, że w artykule będzie mowa jedynie o stereotypowych przykładach oszustwa, ponieważ „Prawda rzadko jest klarowna, a nigdy nie jest prosta” (Oscar Wilde). Postaram się także nie oceniać na zasadzie dobra i zła, ponieważ jak napisano „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni”. Osąd sytuacji pozostawiam Czytelnikom, szczególnie tym, którzy bezkrytyczne wprowadzają szachy do szkół twierdząc, że przyniesie to dzieciom same korzyści w sferze logicznego myślenia. A co z pozostałymi sferami?

W artykule będą używane poniższe określenia:

Cziter (wyr. slangowe od Cheater (ang.) – oszust), osoba wykorzystująca w grze niedozwolone środki (w szachach przede wszystkim pomoc programów komputerowych).

Cziting (od Cheating (ang.)) – oszustwo, korzystanie z pomocy programów komputerowych w czasie partii.

 

GM Aleksiej Drejew uważa, że wszyscy jesteśmy cziterami. Wg niego nieuczciwa gra rozpoczęła się w momencie, w którym komputer stał się nieodłączną częścią przygotowania szachisty. Bo cóż to jest cziting? To wykorzystywanie w partii informacji uzyskanych z programów szachowych. I nie ma znaczenia, czy te informacje uzyskano i przyswojono przed czy podczas partii. Oczywiście A.Drejew również pracuje z komputerem, mając świadomość, że zamiast swoich pomysłów wykorzystuje cudze – z nadzieją, że przeciwnik jeszcze do nich nie dotarł. W ten sposób można wiele osiągnąć – nawet ranking 2800. Przed erą komputerów też dokonywano analizy wariantów. Ale czym innym wg A.Drejewa jest dochodzenie do prawdy samodzielnie (nie mając pewności czy w analizie nie ma błędów), a czym innym po prostu zapamiętanie tego, co pokazuje maszyna. Niektórym nawet nie przyjdzie na myśl, że efektowne wygranie partii – ale wg komputerowej analizy – nie jest wcale wielkim osiągnięciem.

St Maximinin -7Symultana - 7.05.2011Londyn 1983Karykatura-2C:\fakepath\rue pieton.png

 

GM Jewgenij Swiesznikow po wygranej partii z A.Karpowem w meczu towarzyskim Ryga 2015r. powiedział: „Uczciwie przyznaję: byłem w tej partii cziterem! - używając terminologii A.Drejewa, z którym się w tej kwestii całkowicie zgadzam. Do 12 posunięcia grałem wg wcześniejszych analiz. Ale - własnych analiz! I to zasadniczo różni mnie od innych.”

 

Na początek nieco „czarnego humoru”: W partii GM D.Nawara – GM R.Wojtaszek (Biel 2015) do 25 posunięcia Czech grał bardzo szybko i miał dużą przewagę w czasie. Po wygranej partii powiedział: „Do tego momentu grałem wg przygotowanych analiz. W czasie przygotowań żartowałem, że zostanę zdyskwalifikowany albo za wcześniejsze umówienie się na remis - jeśli partia zakończy się szybkim remisem albo za podpowiedzi komputerowe - jeśli remisu nie będzie.”

Jak pokazuje ten przykład, skutkiem ubocznym walki z czitingiem może być przekonanie, że tylko przegrywający nie oszukuje.

 

Przepisy gry FIDE zawierają artykuły dotyczące przeciwdziałaniu oszustwom w czasie partii. Poniżej przytaczam kilka najczęściej wykorzystywanych przez sędziów. Jednak niektóre z nich nie są wystarczająco precyzyjne, dlatego powinny być interpretowane na korzyść zawodników, chyba że przed rozgrywkami zostaną oni zapoznani z ich wykładnią. Treść przepisów, a ich interpretacja w praktyce przez sędziów to dwie różne sprawy.

Art.8.1b. Formularz do zapisu partii powinien służyć wyłącznie do zapisywania posunięć, czasu na zegarze, ofert remisowych oraz kwestii dotyczących reklamacji i innych istotnych danych.

Słowo „powinien” (w odróżnieniu od „musi”) oznacza, że z zapisu zawodnik może korzystać również w inny sposób podczas partii (np. odczytywać liczbę wykonanych posunięć) i wtedy nie jest to traktowane jako niedozwolona pomoc. Sformułowanie „wyłącznie do zapisywania” w odróżnieniu od „do zapisywania wyłącznie” sugeruje, że wymieniona po nim lista zapisów nie jest zamknięta (można coś do niej dodać). Stąd wniosek, że na blankiecie można zapisać dowolne „istotne dane”, chyba, że zabraniają tego inne przepisy.

Dodatkową sprawą jest kwestia: co to są „istotne dane” i kto decyduje o tym, które dane są istotne? Ponieważ nie jest to wyraźnie określone, może o tym decydować zawodnik, np. niektórzy gracze zaznaczają pole z numerem kontrolnego posunięcia.

 

Art.11.3 a. W trakcie gry zabrania się zawodnikom używania jakichkolwiek notatek, korzystania z porad i innych źródeł informacji oraz analizowania jakiejkolwiek partii na innej szachownicy.

W/w artykuł stanowi przykład zdecydowanie niejednoznacznego zapisu. Wydaje się logiczne, że intencją autorów artykułu był zakaz używania notatek i porad zawierających treści szachowe, które można wykorzystać przy wyborze posunięć. Zauważmy też, że przepis nie porusza kwestii sporządzania notatek, tylko korzystania z nich. Tymczasem w praktyce zdarza się (jak w przykładzie poniżej), że sędziowie interpretują to w inny sposób.

Moskwa 1983 Kasparov - Botwinnikclosing25.jpg

 

Sprawdzaj trzy razy!

W mistrzostwach USA 2015 r. miała miejsce sytuacja nietypowa dla rozgrywek na tym poziomie. W początkowych rundach GM Wesley Sо został dwukrotnie „przyłapany” na zapisywaniu na blankiecie do zapisu partii uwag typu „Pozostań na miejscu przez całą partię. Nie wstawaj.”, mających na celu poprawę koncentracji w czasie partii. Sędzia zwracał mu uwagę, aby tego nie robił i ostrzegł go, że następnym razem zapisze mu przegraną. Po rozpoczęciu 9 rundy i wykonaniu kilku posunięć GM Warużan Akobian zgłosił sędziemu głównemu, że jego przeciwnik W.So zapisuje coś na kartce umieszczonej (uwaga!) pod blankietem partii. Sędzia podszedł do szachownicy, znalazł notatkę o treści „Sprawdzaj trzy razy posunięcie przed wykonaniem. Wykorzystuj swój czas” i uznał jego przegraną. W.So był tym zaskoczony ponieważ myślał, że nie przekracza przepisów nie pisząc na blankiecie.

W.So: "Mam problemy z koncentracją, dlatego w czasie partii napisałem kilka uwag dla siebie na oddzielnej kartce, nie na blankiecie do zapisu partii. Nie wiedziałem, że jest to niezgodne z przepisami”.

Jednak trener z uniwersytetu Webster, gdzie uczył się So twierdzi, że wielokrotnie uprzedzał go, aby nie robił notatek w czasie partii. To samo mówili mu koledzy z zespołu.

GM Samuel Shankland: „Mój dobry przyjaciel Wesley robił to samo na początku partii ze mną. Na stwierdzenie, że to wbrew przepisom odpowiedział: „Naprawdę?” Wtedy przyprowadziłem dyrektora turnieju, który potwierdził, że mam rację”

Garry Kasparow powiedział m.in.: „Nie winię sędziego za to, że postąpił zgodnie z przepisami. Ale ten przepis wymyślili „mądrale” z FIDE. Zgodnie z tą logiką, mogłem zostać zdyskwalifikowany w każdej partii, ponieważ zapisywałem na blankiecie zużycie czasu (Komentarz AS: w tym okresie przepisy nie mówiły wyraźnie, że jest to dozwolone). Myślę, że wielu graczy z mojego pokolenia tak robiło. Można zostać ukaranym na podstawie dowolnego niedorzecznego przepisu FIDE.”

W.Akobian: „Byłem w szoku. Przed partią zauważyłem, że pod blankietem partii W.So jest jeszcze jedna kartka, na której coś zapisywał po każdym posunięciu. Nie podejrzewałem żadnego oszustwa, ale nie wiedziałem co zapisuje. Wydało mi się to dziwne: gram w szachy wiele lat, setki razy spotykałem się z silnymi przeciwnikami, ale nigdy nie widziałem czegoś podobnego. Sędzia główny nie miał innego wyjścia, ponieważ już dwukrotnie w czasie turnieju zwracał mu na to uwagę. Uważam, że przepisy są jednakowe dla wszystkich, łącznie z graczami czołówki światowej. Nie powinno się nikomu pobłażać, zwłaszcza po dwukrotnym ostrzeżeniu. Nie o takim zwycięstwie marzyłem. Chciałem grać normalną partię, bo nieczęsto można zagrać z szachistami kalibru Wesleya. Wielka szkoda, że tak się stało. Jesteśmy przyjaciółmi, graliśmy razem w jednej drużynie. Byliśmy nawet partnerami sparingowymi. Jednak może to być dobrą lekcją dla Wesleya, że przepisów trzeba przestrzegać. Nawet jeśli wymaga to rezygnacji z przyzwyczajeń.”

 

A co na to Wesley So? „Varużan powiedział, że jesteście przyjaciółmi!” zagadnął ktoś w trakcie wywiadu. „Kiedyś byliśmy” - poprawił rozmówcę Wesley So.

Jak widać, prawdziwe jest powiedzenie: Jeśli chcesz stracić przyjaciół, zagraj z nimi w szachy.

 

Art.11.3 b. W trakcie rozgrywania partii, w strefie rozgrywek, zawodnik nie ma prawa posiadania telefonu komórkowego […]

Konto na Facebooku? Bezcenne! Za resztę zapłacisz kar(t)ą …

GM Gajoz Nigalidze (2566, mistrz Gruzji 2013 i 2014r.) został usunięty z tegorocznego turnieju w Dubaju, gdy stwierdzono, że korzystał ze smartfona ukrytego w toalecie, aby analizować na nim pozycję graną w partii z GM T.Petrosjanem (Armenia). Po ustaleniu, że urządzenie jest zalogowane na konto Gruzina na Facebooku oraz w uruchomionym programie szachowym jest ustawiona pozycja jego aktualnie granej partii, sędzia wpisał mu przegraną. Sprawa została szczegółowo opisana w „Panoramie szachowej” 03/2015 r.

T.Petrosjan: „G.Nigalidze podszedł potem do mnie na ulicy. Myślałem, że chce przeprosić, ale on tylko zapytał, co mu za to grozi.” Po pewnym czasie G.Nigalidze listownie przeprosił T.Petrosjana.

GM Zurab Azmajparaszwili (Gruzja, Prezydent Europejskiej Unii Szachowej) udzielając wywiadu powiedział m.in., że był bardzo zły na G.Nigalidze, kiedy dowiedział się o tym incydencie. G.Nigalidze zawinił i powinien zostać ukarany, jakkolwiek Z.Azmajparaszwili nie zgadza się z tymi, którzy żądają dla niego prawie gilotyny – co jest nieadekwatne do tego co zrobił - lub dożywotniej dyskwalifikacji - co jest niezgodne z obowiązującymi przepisami. Program szachowy, z którego korzystał - biorąc pod uwagę siłę gry – można porównywać do słabego dopingu. Należy dać mu szansę na poprawę, biorąc pod uwagę przyznanie się do winy oraz to, że w jego rodzinie miała miejsce trudna sytuacja finansowa. G.Nigalidze powinien zostać zdyskwalifikowany maksymalnie na 1-2 lata. Będzie to dla niego gorzka lekcja, z której będzie mógł wyciągnąć prawidłowe wnioski. Przy tym nie pójdą na marne wszystkie starania, które ten utalentowany człowiek czynił dla swojego szachowego rozwoju.

 

Grasz wreszcie „turniej życia”? Nie ciesz się za wcześnie - to może być „turniej o życie”

W początkowej fazie Mistrzostw Europy Kobiet (Gruzja 2015) największą sensacją okazała się mało znana szachistka z Rumunii, WGM Michaela Sandu, (2300) która po 5 partiach miała komplet punktów. Zbyt piękne, by było prawdziwe? Niektóre uczestniczki zaczęły podejrzewać ją o oszustwo i napisały 2 pisma do organizatorów.

Ich inicjatorką była WGM Natalia Żukowa (Ukraina) - późniejsza zwyciężczyni mistrzostw.

W pierwszym liście podpisane pod nim 32 zawodniczki wyraziły zaniepokojenie w związku z podejrzeniem oszustwa w trakcie turnieju i poprosiły organizatorów o podjęcie działań w celu wyeliminowania takich sytuacji. Zaproponowały opóźnienie bezpośredniej transmisji wszystkich partii o 15 minut.

W liście drugim napisały wprost: „Chcemy wyrazić zaniepokojenie wynikami M.Sandu. Prosimy organizatorów, aby nie transmitować na żywo jej partii z rund 8-11 i publikować je dopiero po zakończeniu rundy. […] Mamy nadzieję, że taka decyzja zapobiegnie wszystkim możliwym podejrzeniom.” List podpisało 15 zawodniczek;

kilka dni później dwie z nich odwołały swoje podpisy.

Jak powiedziała w późniejszym wywiadzie N.Żukowa drugi list był dodatkową asekuracją na wypadek, gdyby organizatorzy nie mogli opóźnić transmisji wszystkich partii. Potrzebny był do tego specjalny program, którego nie było w Gruzji.

 

W odpowiedzi na listy dyrektor turnieju napisał, że organizatorzy zgadzają się na opóźnienie o 15 minut transmisji wszystkich partii z rund 8-11, co pozwoli na uniknięcie jakiegokolwiek podejrzenia o oszustwo. Jednocześnie zaznaczył, że nie podzielają rosnących podejrzeń o oszustwo. Organizatorzy nie zgadzają się z treścią drugiego listu, który jest poważnym oskarżeniem w stosunku do M.Sandu i są przekonani, że nie ma żadnego szczególnego powodu, aby nie transmitować jej partii na żywo. Arcymistrzowie sprawdzili jej partie przy pomocy różnych programów szachowych i nie stwierdzili faktu korzystania przez nią z pomocy komputerowej podczas gry. „Uważamy, że oskarżenie wobec niej jest krzywdzące, obraźliwe i stwarzające presję psychologiczną.” Organizatorzy proszą, aby zawodniczki podpisujące drugi list okazały szacunek swojej koleżance i wycofały swoje podpisy.

 

Mimo takiego stanowiska, partia grana przez M.Sandu w 6 rundzie nie była transmitowana. Rumuńska federacja stwierdziła, że podjęte przez organizatorów działania nie odpowiadały anyczitingowym i etycznym przepisom FIDE. Podejrzenie o oszustwo nie poparte żadnymi dowodami wpłynęło niekorzystnie na późniejszą grę ich zawodniczki. To, że list z oskarżeniem nie został usunięty z sali gry nawet po oświadczeniu organizatorów, że Sandu jest niewinna, było nieetyczne.

 

Kenneth Rigan (informatyk, członek FIDE ds. walki z oszustwami) na pytanie: jaki procent posunięć M.Sandu jest zgodny z propozycjami programów szachowych stwierdzi: "Nie odbiegający od normy".

Marcin i Nelma

 

Ale arcymistrzowie mają różne poglądy na ten temat. GM Peter Heine-Nielsen (sekundant Magnusa Carlsena, wczesniej V.Ananda) zgodził się z tą oceną. Natomiast GM Michał Krasenkow miał wątpliwości. Zna wiele dobrych rumuńskich szachistek tego pokolenia, ale o Sandu dotychczas nie słyszał. Wg niego szachiści rozwijają się w różnym tempie i oczywiście jest możliwe, że mało znana zawodniczka nagle wygrywa z silniejszymi od siebie. Jednak zasada „ufaj, ale sprawdzaj” jest logiczna w obecnych czasach. Grę Sandu cechuje brak grubych błędów typowych dla kobiecych szachów oraz genialne, trudne do zauważenia przez zwykłych śmiertelników idee. Przypomina to tzw. "inteligentny cziting” (Komentarz AS: wybieranie posunięcia zaproponowane przez program jako najsilniejsze (tzw. pierwsza linia) tylko w krytycznych momentach partii) i zawsze wymaga sprawdzenia.

 

GM Aleksiej Drejew (Rosja): "Zamiast czynić rozważania na temat "turnieju życia", dobrze jest porównać partie oskarżonego z komputerem. Zrobiłem to i nie znalazłem ani jednego śladu czitingu lub "inteligentnego czitingu”. Z profesjonalnego punktu widzenia mogę z całą pewnością stwierdzić: M.Sandu nie korzystała z pomocy komputera. I mogę to udowodnić. Jednak dowody powinna przedstawić oskarżająca strona, a nie na odwrót. Jeśli chodzi o list 15 zawodniczek, to lepiej późno niż wcale przyznać się do błędu i wycofać podpisy. Prędzej posądziłbym Sandu o wykorzystanie pomocy parapsychologa, bo inaczej trudno niekiedy wytłumaczyć bezmyślne błędy jej rywalek.".

 

M.Sandu napisała skargę do organizatorów, że chce poznać oficjalną przyczynę wyłączenia z bezpośredniej transmisji jej partii w 6 rundzie. Był to dla niej krytyczny moment (partie przegrała), prowadziła w turnieju i z powodu braku transmisji zaczęto ją podejrzewać o nieuczciwą grę. Oskarżenia wobec niej, spowodowały nie do naprawienia uszczerbek na jej wizerunku w świecie szachowym. „Niektórzy sądzą, że wszystkich, którym dobrze idzie trzeba karać”.

 

Natalja Żukowa także zabrała głos w tej sprawie. "Nie ma nic dziwnego w tym, że zaskakująco wysoki wynik zostaje zauważony. Cziting to jeden z głównych problemów we współczesnych szachach. Metody oszustów stają się bardzo wyrafinowane i żadne sprawdzenie nie pomoże. Organizatorzy twierdzili, że w szóstej rundzie nie transmitowano partii Sandu z przyczyn technicznych, ale my wiemy, że było inaczej.”

Nie wiedziała, że napisane listy zostały powieszone na sali gry. Uważa, że to nieetyczne, ponieważ były skierowane do określonych adresatów, a nie przeznaczone do wglądu dla szerokiej społeczności. "Nie wstydzę się ani jednego słowa lub działania. Gdyby sytuacja powtórzyła się ponownie, postąpiłabym tak samo.”

 

Głos w tej sprawie zabrała także FIDE stwierdzając, że równie poważnym przestępstwem jak oszustwo komputerowe jest błędne lub bezpodstawne oskarżanie innych graczy, zwane powszechnie „polowaniem na czarownice”. Wygląda na to, że taki przypadek miał miejsce na ME w Gruzji. Pismo przekazane organizatorom nie zawierało dowodów. Dobre, a nawet wybitne wyniki zawodnika nie mogą nigdy same w sobie być podstawą do oskarżenia. Musi się to odbywać zgodnie ze standardami opracowanymi przez FIDE. W związku z wpłynięciem skargi od M.Sandu powołano komisję w celu ustalenia zgodności podjętych działań z przepisami FIDE.

 

Jeśli ocenić opisane „oszustwa”, to pierwsze - było „na niby”, drugie – prawdziwe, a trzecie – doskonałe. Oszustwo było – i go nie było, oszukujących wykryto – i nie wykryto, nagrody wypłacono i …